Zupa krem z marchewki i soczewicy z nutą chili

zupa-krem-z-marchewki-i-soczewicy3

Jak już kiedyś wspominałam.. bardzo lubię zupy. Zazwyczaj są niskokaloryczne i łatwo jest w nich przemycić ogrom warzyw, będących świetnym źródłem witamin. Lecz zupy krem po prostu kocham! Ta aksamitność i delikatność konsystencji połączona z wyrazistym smakiem sprawia, że mogłabym jeść je na śniadanie, obiad i kolację, po prostu cały czas. W dodatku jest to świetny sposób na ukrycie warzyw, których nie lubią dzieci, bo nie są one w stanie zobaczyć, co w tej zupce naprawdę jest. Tymczasem zapraszam Was do spróbowania zestawu marchewki i soczewicy – jestem pewna, że przypadnie Wam do gustu 🙂

Składniki:
– 1 litr bulionu (1 litr wody + 2 czubate łyżeczki koncentratu bulionu warzywnego)
– 1 kg marchewki
– 250ml mleka (np. roślinnego, u mnie migdałowe)
– 150g soczewicy czerwonej
– 2 cebule
– 1 ostra papryczka
– 2 ząbki czosnku
– 1 łyżka oleju
– 0,5 łyżeczki chili/ostrej papryki
– sól, pieprz

Przygotowujemy bulion i trzymamy go na małym ogniu. Cebulę kroimy w piórka, wrzucamy do garnka i szklimy na łyżce oleju wraz z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Marchew kroimy w grubsze plastry, ostrą papryczkę kroimy w mniejsze kawałeczki i dorzucamy je do cebuli, całość dusimy ok. 10 minut pod przykryciem. Soczewicę płuczemy kilkukrotnie na sitku, aż woda spod niej będzie czysta. Warzywa w garnku zalewamy bulionem, dorzucamy soczewicę i gotujemy do miękkości marchewki i soczewicy. Na koniec dolewamy mleko, doprawiamy chili, solą i pieprzem i miksujemy za pomocą blendera do otrzymania konsystencji kremu. W razie potrzeby doprawić.
Smacznego!

zupa-krem-z-marchewki-i-soczewicy2

zupa-krem-z-marchewki-i-soczewicy

zupa-krem-z-marchewki-i-soczewicy4

Komentarzy: 5

  1. Marzena napisał: Odpowiedz

    Mniam jaka apetyczna zupka 🙂

  2. Uwielbiam takie wartościowe zupy 🙂

  3. Zdecydowanie moje smaki i jakie piękne zdjęcia 🙂

  4. Lena napisał: Odpowiedz

    Wpadam na porcję:)

  5. Megly napisał: Odpowiedz

    Robiłam w życiu krem z marchewki dwa razy. Pierwszy udał się super, a za drugim razem wyszła totalna klapa. Zniechęciłam się i już więcej nie pojawił się na moim stole. Zachęciłaś mnie, bo Twój wygląda tak apetycznie. A jeszcze ta soczewica. Samo zdrowie. Muszę przetestować i odczarować tę zupkę. Pozdrawiam ciepło 🙂

Dodaj komentarz