Pieczone kotleciki Szu Szu z miażdżonymi młodymi ziemniakami FIT

O kotlecikach Szu Szu pewnie część z Was słyszała wielokrotnie. To kolejna ciekawa propozycja na wykorzystanie żółtek, które pozostaną nam np. po przygotowaniu bezy Pavlova – tortu bezowego. Mnie również zaintrygowały, kiedy przeglądałam odmęty internetu. Kotleciki Szu Szu to nic innego jak kawałki kurczaka w panierce z jogurtu, żółtek i skrobi ziemniaczanej. Kto je wynalazł i skąd wzięła się nazwa – nie wiem. Ale wiem, że ich smak jest niepowtarzalny i warty wypróbowania. Mój przepis różni się od oryginału, gdyż zamiast smażenia upiekłam je w piekarniku i jak sądzę wyszły równie pyszne! Spróbujcie!
Przy podziale na 4 porcje (bez ziemniaków i buraków), jedna to około 217kcal, B: 24,1g, T: 9,3g, W: 9,1g.

Składniki na 5-6 porcji:
– 500-600g piersi z kurczaka
– 60g jogurtu naturalnego
– 50g skrobi/mąki ziemniaczanej
– 3 żółtka
– 1 łyżka oleju
– 2 ząbki czosnku
– 1 łyżeczka papryki słodkiej
– 1 płaska łyżeczka soli
– ½ łyżeczki papryki ostrej
– ¼ łyżeczki pieprzu
Dodatkowo: pieczone miażdżone młode ziemniaki, tarte buraczki

Kotleciki polecam zamarynować dzień wcześniej, ale zamarynowane godzinę przed pieczeniem też wyjdą pyszne. Wszystkie składniki na marynatę (jogurt, skrobię, żółtka, olej, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz przyprawy) umieszczamy w jednej misce i dokładnie mieszamy. Kurczaka kroimy po skosie na plastry o grubości ok. 1 cm (możemy lekko roztłuc je tłuczkiem) i umieszczamy w marynacie. Przykrywamy i wstawiamy do lodówki na min. 1 godzinę, a najlepiej na całą noc. Kotleciki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy na środkowej szynie w 220 stopniach przez 15-20 minut. Podajemy np. z miażdżonymi ziemniakami i buraczkami.
Smacznego!

3 Replies to “Pieczone kotleciki Szu Szu z miażdżonymi młodymi ziemniakami FIT”

  1. pierwsze słyszę! 🙂 bardzo ciekawe, zapisuję! 😀

  2. Polecam trzymać krócej lub w temp. 150 bo wg przepisu baaardzo się przypiekły.
    Ogólnie w smaku ”takie sobie” ale zawsze to coś nowego i przede wszystkim – nowe smaki 🙂

  3. Pierwsze słyszę o nazwie Szu-Szu 😀 Ale po przepisie wnioskuje, że musi to być smaczne 🙂

Dodaj komentarz