Najlepsza i najprostsza zupa krem z dyni

Jak to dobrze, że ten weekend mam wolny od drugiej uczelni! Bardzo dużo nauki zwaliło mi się teraz na głowę, więc całe dwa dni na pewno się przydadzą. Oby tylko za dużo rzeczy mnie nie rozpraszało. Dzisiaj piątek trzynastego. Jesteście przesądni, a może ten dzień jest dla Was szczęśliwszy niż każdy inny? Jak dla mnie jest to normalny dzień, gdyż z reguły nie jestem przesądna, lecz dziś obudziłam się z pewnym smutkiem i za nic w świecie nie umiałam znaleźć jego przyczyny. Dopiero gdy w połowie dnia uświadomiłam sobie, że dziś jest „pechowy dzień” smutek poszedł w dal i reszta dnia była baaardzo wesoła. 

Po raz kolejny, chciałabym zaproponować Wam zupę krem z dyni. Tym razem tę najlepszą, najzwyklejszą i najprostszą wersję bez dodatków i udziwnień. Robię ją rokrocznie po kilka razy i nadal się nie znudziła! (W ramach przypomnienia, pokazywałam już zupę krem z pieczonej dyni i papryki z domowymi, pieczonymi grzankami paprykowymi oraz lekko pikantną zupę krem z dyni z mlekiem migdałowym.) Robi się ją szybko, bez problemowo, a w smaku przebija każdą zupę krem. Na zakończeniu sezonu dyniowego idealnie zaspokoi Wasze kubeczki smakowe do następnego ich wysypu. Nie czekajcie, tylko róbcie! Z przepisu wychodzi 5 porcji, jedna ok. 470ml to ok. 50kcal.

Składniki:
– 1,25l bulionu (1,25 wody + 3 czubate łyżeczki koncentratu bulionu warzywnego)
– 1 dynia Hokkaido* (700-1000g)
– 2 spore marchewki
3 ziemniaki
1 cebula 
sok z połowy cytryny
– 1/2 łyżeczki imbiru
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/3 łyżeczka chili
– sól, pieprz

* lepiej użyć odmiany Hokkaido, ona nadaje wyrazistości  i słodyczy, inne odmiany mogą być bardziej mdłe

Przygotowujemy bulion. Dynię myjemy, osuszamy, kroimy na pół, wydrążamy za pomocą łyżki, kroimy na mniejsze kawałki (w kształcie uśmiechów), obieramy (możemy zostawić ze skórką) i kroimy w kosteczkę. Marchew i ziemniaki, również obieramy, kroimy w kosteczkę. Cebulę kroimy na ćwiartki. Wszystkie warzywa wrzucamy do gorącego bulionu i gotujemy do ich miękkości ok. 25 minut. Zupę miksujemy na krem (jeżeli jest z byt gęsta, dolewamy trochę przegotowanej wody – wszystko uzależnione od ilości użytej dyni), doprawiamy i podajemy z jogurtem/śmietanką, świeżym pieprzem, oliwą i/lub prażonym słonecznikiem.
Smacznego!

 MJ.

Komentarzy: 5

  1. jaka kremowa, pycha!

  2. Kremz dyni to jedna z moich ulubionych jesiennych zup, tego smaku nie da się podrobić! Twoja wygląda idealnie, przydałaby mi się taka na rozgrzanie.. haha, ja też prawie nie zorientowałam się, że dziś piątek 13, nie mam czasu żeby myśleć o dacie 😀

  3. mmmm zjadłabym taką.. szkoda tylko, że mój mąż jej nie lubi ;(
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie 😉

  4. Uwielbiam takie zupy krem 😀

  5. Ogarnia mnie zazdrość, jak widzę twoje dyniowe specjały i wiem, że na poszukiwanie tego jesiennego specjału, to teraz tylko z lupą szukać 😀
    Świetny krem :3

Dodaj komentarz