Drożdżówki z borówkami à la jagodzianki z erytrolem

Ostatnio na straganach nie widziałam już jagód, za to borówek jest pełno, więc postanowiłam zrobić coś na wzór jagodzianek. Tym sposobem powstały bułeczki drożdżowe – drożdżówki z borówkami w środku. Efekt? Wszystkie 16 bułeczek zniknęło w ciągu dwóch dni! Taki rezultat nie wskazuje na nic innego – ONE SĄ PRZEPYSZNE! Co ciekawe zredukowałam ilość cukru i większą część zastąpiłam erytrolem, a dodatkowo lukier powstał w 100% z erytrolu nadając bułeczkom niepowtarzalny chłodny posmak. Istna petarda! Do dzieła! 🙂
Z przepisu wychodzi 16 bułeczek, z czego jedna to ok. 192kcal, B: 4,9g, T: 5,2g, W: 31,1g.

Składniki na ciasto:
– 500g mąki pszennej
– 250ml mleka
– 75g masła, miękkiego
– 60g erytrolu
– 50g cukru
– 30g drożdży świeżych
– 2 żółtka
– 1 łyżeczka cukru waniliowego
– szczypta soli
Składniki na nadzienie:
– 400g borówek
– 30g erytrolu
– 20g skrobi ziemniaczanej
Składniki na lukier:
– 100g erytrolu
– 6 kropli soku z cytryny
– 1 białko

CIASTO: Mleko podgrzewamy do temperatury ciała, wkruszamy drożdże, dodajemy cukier i mieszamy, aż drożdże się rozpuszczą. Następnie łączymy z mąką, cukrem waniliowym, erytrolem, żółtkami, masłem i solą. Zmieniamy mieszadło miksera na hak lub ręce i wyrabiamy do momentu, aż masa będzie elastyczna i nie będzie kleiła się do rąk (w razie potrzeby podsypujemy masę mąką). Miskę przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 1 godzinę, aż ciasto podwoi swoją objętość. Wyrośnięte ciasto dzielimy na 16 części (po ok. 60g każda), formujemy kule, umieszczamy na oprószonym mąką blacie i odstawiamy ponownie na 15 minut.
NADZIENIE: Umyte borówki delikatnie mieszamy z erytrolem i skrobią. Każdą kulkę ciasta lekko rozpłaszczamy dłonią, na środek nakładamy czubatą łyżkę nadzienia i zlepiamy brzegi, formując podłużne bułeczki. Układamy je na przygotowanej wcześniej blasze, wyłożonej papierem do pieczenia zachowując 3-4 cm odstępy i odstawiamy do wyrośnięcia na 20 min. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do temp. 200°C. Bułeczki pieczemy 12-15 min, wyjmujemy i przekładamy na kratkę do studzenia ciast.
LUKIER: Do miseczki przesiewamy erytrol w pudrze, dodajemy sok z cytryny i białko. Mieszamy do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Ostudzone drożdżówki smarujemy lukrem za pomocą pędzelka lub oblewamy.
Smacznego!

Na Thermomix:
CIASTO:
1. Do naczynia miksującego wlewamy mleko, dodajemy drożdże i cukier z erytrolem, podgrzewamy 3 min/37°C/obr. 1.
2. Dodajemy mąkę, cukier waniliowy, żółtka, masło i sól, wyrabiamy 2 min/interwał. Ciasto przekładamy do dużej, natłuszczonej olejem miski, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 1 godz.
3. Wyrośnięte ciasto dzielimy na 16 części (po ok. 60 g każda), formujemy kule, umieszczamy na oprószonym mąką blacie i odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 15 min.
NADZIENIE:
1. Borówki, erytrol i skrobię ziemniaczaną umieszczamy w misce i delikatnie mieszamy łyżką.
2. Każdą kulę ciasta lekko rozpłaszczamy dłonią, na środek nakładamy czubatą łyżkę nadzienia i zlepiamy brzegi, formując podłużne bułeczki. Układamy je na przygotowanej wcześniej blasze, wyłożonej papierem do pieczenia zachowując 3-4 cm odstępy, odstawiamy do wyrośnięcia na 20 min.
3. Rozgrzewamy piekarnik do 200°C.
4. Pieczemy 12-15 min. Upieczone drożdżówki wyciągamy i przekładamy na kratkę do studzenia ciast.
LUKIER:
1. Do czystego i suchego naczynia miksującego wsypujemy erytrol, mielimy 20 s/obr. 10.
2. Dodajemy białko i sok z cytryny, mieszamy 10 s/obr. 6.
3. Ostudzone bułeczki smarujemy lukrem za pomocą pędzelka lub oblewamy.
Smacznego!

4 Replies to “Drożdżówki z borówkami à la jagodzianki z erytrolem”

  1. Hej!
    Czy będzie ok jeśli na noc zostawię surowe bułeczki pod przykryciem w lodowce a rano tylko upieke? Tak żeby rano mieć świeże, jeszcze ciepłe 🙂

    1. Jak najbardziej, to jedna z lepszych metod, by rano cieszyć się świeżym wypiekiem 🙂

  2. Hej
    Robiłam w thermomixie. Ciasto wyszło mocno za suche i bułeczki popękały przy pieczeniu. Będę wdzięczna za wskazówki na następny raz jak ulepszyć. Dziekuje
    Dominika

    1. Przepis jest sprawdzony, bułeczki robiłam już wielokrotnie i zawsze wychodzą świetnie, więc na pewno to nie wina przepisu. 🙂
      Powiedz mi jakiej mąki użyłaś?
      Jeżeli mąka była dobra, to może drożdże były nieświeże lub przy wyrastaniu ciasto było w przeciągu? Czy ciasto faktycznie podwoiło swoją objętość po godzinie, a później, już na blasze nadal wyrastały?

Dodaj komentarz