Zupa krem z selera naciowego z koperkiem (wegańska)

Od wczoraj humor dopisuje mi bardzo. Nie dość, że wczoraj nawiązałam współpracę z firmą Symbio, to dzisiaj z firmą Polsoja! Dodatkowo, wczoraj spędziłam niesamowicie miły dzień z moim mężczyzną. Wybraliśmy się spontanicznie do kina na Sicario – osobiście bardzo polecam, jeżeli lubicie filmy dotyczące tematów FBI, CIA, karteli narkotykowych.. na moim Filmwebie oceniłam go aż 9/10, a jestem dość krytyczna w kwestii filmów, więc możecie wywnioskować, że warto. Jedynym minusem tego wszystkiego, jest to, że zaczęło mnie gardełko boleć i mam nadzieję, że się nie rozłożę! Zareagowałam już profilaktycznie, teraz wystarczy tylko czekać i liczyć na to, że przejdzie. Ale jak tu nie chorować, kiedy w domu wszyscy kaszą i kichają, a choróbsko podstępnie i po cichu wędruje, by zarazić każdego obecnego w domu? Ach ta jesień! Przyszła stanowczo za szybko i przez nią większość choruje! Mam nadzieję, że Wam nic nie dolega i cieszycie się pełnią zdrowia! Tego Wam życzę! 🙂

W okresie jesiennym szaleję na punkcie zup-krem i dyni. Mogłabym robić je na zmianę. Dlatego dziś nie będzie inaczej. Chciałabym zaproponować Wam pełną zdrowia zupę krem z selera naciowego z koperkiem. Dlaczego pełną zdrowia? Mianowicie, seler naciowy zawiera cenne składniki mineralne m. in. cynk, potas, magnez, fosfor, wapń, żelazo oraz kompleks witamin B, więcej witaminy C niż cytrusy (mimo tego, że smak tego nie sugeruje), a także witaminę E i prowitaminę A. Dzięki tym składnikom działa oczyszczająco, moczopędnie, ułatwia trawienie, łagodzi dolegliwości żołądkowe i pobudza apetyt! Dodatkowo poprawia samopoczucie, chroni przez stresem, a za sprawą kumaryn ma korzystne właściwości przeciwnowotworowe. Koperek, zaś reguluje trawienie, pobudza wydzielanie soku żołądkowego, likwiduje wzdęcia, kolki i bóle brzucha. Zawiera dużo potasu i witamin z grupy B, które usprawniają pracę układu nerwowego. 

Składniki:
– 1l bulionu (1l wody + 2 czubate łyżeczki koncentratu bulionu warzywnego)
– 5-6 łodyg selera naciowego
– 2 marchewki
– 2 pietruszki
– 2 cebule
– por
– ćwierć dużego, bądź połowa mniejszego selera korzeniowego
1 łyżka oleju kokosowego, rzepakowego
– pół pęczka koperku + do dekoracji
– ząbek czosnku
– sól, pieprz, ulubione przyprawy

W garnku przygotowujemy bulion i zagotowujemy. Marchewki, pietruszki i seler obieramy, a seler naciowy obieramy z łyka. Pora i seler naciowy kroimy w plasterki (zostawiamy kilka plasterków do dekoracji), cebulę w piórka i wrzucamy je na rozgrzaną patelnię z olejem, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i smażymy do zeszklenia się cebuli. Wrzucamy je do gorącego bulionu wraz z resztą warzyw i gotujemy 20 minut. Po tym czasie, za pomocą blendera miksujemy na gładki krem, dodajemy posiekany koperek, doprawiamy i mieszamy łyżką. Dekorujemy natką pietruszki, koperkiem i plastrami selera naciowego.
Smacznego!

Wegetariański obiad V  MJ.

Komentarzy: 8

  1. kasia napisał: Odpowiedz

    Prezentuje się bardzo apetycznie… 😉

  2. Swietny pomysl na zupe a seler naciowy to genialny dodatek 🙂

  3. Anonimowy napisał: Odpowiedz

    Cześć!
    Masz może pomysł na jakiś dobry 'fit' kompot?
    Myślę nad czymś takim od jakiegoś czasu, ale nie umiem nic wymyślić żeby to było smaczne i w miarę ogarnięte, a u Ciebie nic takiego nie znalazłam (chyba, że źle szukałam). Masz może jakiś pomysł?
    Pozdrawiam! 🙂

  4. Natalie napisał: Odpowiedz

    Piękny ma kolorek 🙂 Nigdy nie jadłam selera naciowego!

  5. gin napisał: Odpowiedz

    Ciekawa ta zupa, jeszcze takiej nie jadłam 🙂

  6. Jedyny jaki robiłam to z bardzo słodkich jabłek – więc bez dodatku cukru, spróbuj! 🙂

  7. Super przepis, skorzystam bo błąka się u mnie seler w lodówce

  8. Pąś napisał: Odpowiedz

    Pyszna zupa, dzisiaj ugotowałam wg Twojego przepisu, z dodatkiem curry, za to bez soli. Seler nawet po zblendowaniu jest u mnie lekko chrupiący, przez co zupa jest gęsta i sycąca, a do tego "jest co gryźć", jak mówią faceci 😉

Dodaj komentarz