Moje zakupy na frisco.pl

dsc_0086
Witam Was po świętach! Mam nadzieję, że spędziliście je w wyjątkowej atmosferze w rodzinnym gronie. Moje święta były, jak co roku, wspaniałe i za żadne skarby nie oddałabym tych chwil spędzonych z moją całą rodziną. Najadłam się na maxa, nie liczyłam kalorii, popuściłam sobie trochę pasa, ale było warto. Takich dań, jakie jadam na święta, nie jem przez cały rok, więc nie było opcji, by sobie ich pożałować. Za to od stycznia biorę się w garść i znów zacznę ostro pracować nad sobą i swoją figurą :).Poświątecznie, chciałabym opowiedzieć Wam o moich zakupach na Frisco.pl, które były moimi pierwszymi zakupami w supermarkecie on-line. Zawsze korzystałam z mniejszych sklepów tj. ze zdrową żywnością, nietypowymi kawami, czy przyprawami. Jednak wchodząc na stronę supermarketu Frisco, byłam pod wrażeniem szerokiej gamy produktów, nie tylko spożywczych, ale również kosmetycznych. Najlepiej jednak od razu wpisać swój kod pocztowy (na górze strony), gdyż dzięki temu na stronie wyświetlą nam się tylko te produkty, które będą mogły być dostarczone do miejsca naszego zamieszkania. Jeżeli mieszkasz w Warszawie i okolicach – wybór jest o wiele większy, dostawcy zaopatrzeni są w chłodnie, a tym samym mogą dostarczyć świeże i mrożone produkty. Ja niestety mieszkam w Trójmieście, więc wybór był dość okrojony. Najbardziej ubolewałam nad masłem orzechowym, którego nie można dostarczyć poza Warszawę (nie wiedzieć czemu?) i nad tofu, cena była przystępna, a wybór smaków na tyle duży, że musiałam obejść się smakiem. Ponadto, na stronie można znaleźć ogrom produktów bezglutenowych i eko, których nie zobaczymy w zwykłych supermarketach, co przemawia na wielki plus tej firmy. Po długim wyborze, gdy już skompletowałam swoje zamówienie, nie musiałam na nie długo czekać. Kurier przyniósł dwie paczki pod wskazany adres już po dwóch dniach. Niestety, po otwarciu pierwszej przesyłki, ukazał mi się mało przyjemny widok. Skrobia z tapioki miała naderwane opakowanie i rozsypała się na resztę produktów. Szybko jednak opanowałam sytuację i chwilę później było po problemie. Natomiast w drugiej paczce znajdowały się tylko chrupki – super, że zadbali o to, żeby nie były one zgniecione. Syropy, orkiszowy i daktylowy, były świetnie zabezpieczone przed wylaniem, dlaczego więc taki produkt jak skrobia nie został zabezpieczony nawet w zwykłej siatce, czy woreczku strunowym? Zwróciłam uwagę firmie i długo nie musiałam czekać na odpowiedź. Frisco przeprosiło za zaistniałą sytuację i w ramach rekompensaty ponownie chcą wysłać uszkodzony produkt oraz podarowali mi kupon 30zł na następne zakupy. Jest to kolejny przykład przemawiający na korzyść tej firmy oraz ukazujący duży szacunek firmy do klienta. Mam nadzieję, że Frisco.pl bez wysiłku rozwiąże sposób odpowiedniego pakowania i takie przypadki nie będą miały już miejsca.
Myślę, że jeszcze nie raz skorzystam z usług tej firmy, gdyż ogromny wybór i częste promocje zachęcają do niejednych zakupów.

Komentarzy: 2

  1. Ervisha napisał: Odpowiedz

    Moje Święta były w porządku – cieszę, ze Twoje były udane:)
    Widzę, ze zakupy udane 😉

  2. Megly napisał: Odpowiedz

    Twoje zakupy z pewnością mogłyby znaleźć się też w moim koszyku 🙂
    Uwielbiam takie sklepy, które mają szeroką gamę produktów, zwłaszcza tych pro-zdrowotnych 🙂
    Warto wybierać usługi firmy, która oferuje dobrą jakość.
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz