Prawie naleśniki z otrębów


Co za dzień! Byleby ta piękna pogoda utrzymała się jak najdłużej! Dzisiaj krótko. Wraz z moim facetem idziemy na analizę masy i składu ciała, w celu porównania naszych wyników sprzed miesiąca. W mojej diecie niewiele się zmieniło, za to u mojego faceta całkiem sporo. Ciekawe co wyjdzie 🙂

Dzisiejszy post poświęcam, moim zdaniem, najlepszej rzeczy świata – a’la naleśnik bez użycia mąki. Ogólnie stronię od mąki pszennej, staram się używać mąk żytnich pełnoziarnistych lub razowych, czasem kukurydzianych. Nie lubię również potraw z ogromną jej ilością. 
Naleśnik w wykonaniu jest banalnie prosty i nie musimy martwić się o grudki. Jem go na wszystkie możliwe sposoby: na sucho, na słodko, na słono, z mięsem. Gorąco polecam z ricottą, ze szpinakiem i twarogiem, z masłem orzechowym, z kurczakiem… itp. Ze spokojem możemy go wziąć „na wynos” do pracy czy szkoły. Smakuje równie dobrze na zimno jak i na ciepło. Pamiętajmy, że nie można spożywać nadmiernej ilości otrębów, gdyż mogą one podrażnić nasz układ pokarmowy!

Składniki na 1 naleśnika:
– 25g otrębów (np. owsianych, gryczanych)
– całe jajko
– 50ml mleka

Wszystkie składniki wrzucamy do jednej miseczki, mieszamy tak, by otręby nie zostały na dnie. Ciasto wylewamy na gorącą patelnię muśniętą oliwą z oliwek. Smażymy do czasu gdy cała góra się zetnie. Obracamy na drugą stronę i smażymy 1-2min. Dodatki zależą już od Waszej wyobraźni 🙂
Smacznego!

  MJ.

Komentarzy: 3

  1. Dzisiaj wypróbuję 😉

  2. Marti napisał: Odpowiedz

    Zrobiłam i polalam sb musem truskawkowym. Pyszotka 🙂

  3. Bardzo mnie to cieszy! 🙂

Dodaj komentarz