Chipsy z jarmużu


Wybaczcie mi za dwudniową nieobecność, ale byłam w mojej rodzinnej miejscowości – w Gryficach. Mała ilość czasu (niecałe dwa dni), impreza urodzinowa ukochanego chrześniaka i duża część rodzinki do odwiedzenia, po prostu nie pozwoliła mi przysiąść do komputera, by napisać posty. Pogoda, mimo złych prognoz, dopisała, imprezka się udała – czego chcieć więcej? 🙂 Teraz jestem już w domku, pogoda wakacyjna, może w końcu uda się wybrać na plażę. 

Dzisiaj pomysły na kolejną zdrową przekąskę z serii „alternatywa dla chipsów, nachosów, paluszków” – tym razem z jarmużu. Jeżeli dobrze je przygotujemy to będą tak delikatne, że same będą rozpływać się na języku. Są nietypowe, niepowtarzalne w smaku i niestety szybko znikają z miseczki. Absolutny MUST TRY.

Składniki:
– ok. 3 szklanki liści jarmużu (tak naprawdę ile macie, albo ile chcecie przeznaczyć na chipsy)
łyżka oliwy z oliwek
pół łyżeczki ulubionych przypraw (u mnie papryka słodka)
*opcjonalnie: skórka z cytryny (ja pominęłam)

Liście myjemy, dokładnie osuszamy i pozbywamy je twardych łodyżek. Dokładnie mieszamy liście w przygotowanej przez nas „marynacie” (oliwa, przyprawy, skórka z cytryny). Równomiernie rozkładamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w 150 stopniach przez … no właśnie, długość czasu zależy od piekarnika, u mnie było to 10-15minut. Tak naprawdę, sami musicie sprawdzać kiedy liście będą nadal zielone i idealnie kruche, tak by same rozpływały się na języku, lecz trzeba również pilnować, by się nie spaliły. 
Smacznego!

Przysmaki dla taty 5
 MJ.

Dodaj komentarz