Amarantusowa tarta z malinową galaretką i panna cottą FIT


W warzywniakach i na straganach jeszcze pełno malin, skorzystajcie z nich! Ja nie mogłam się oprzeć, dlatego przygotowałam tę tartę, którą serdecznie Wam wszystkim polecam. Jest niezwykle prosta, a w dodatku niesamowicie smaczna, mimo że, może na taką nie wyglądać. Tarta „po włosku” – minimum składników, a maksimum smaku. W wykonaniu tej tarty inspirowałam się pomysłem Łukasza z food2.pl, którego serdecznie pozdrawiam! Przepis na formę o średnicy 21cm. Do dzieła kochani 🙂

Składniki na spód:
– 100g amarantusa ekspandowanego
– 50g masła orzechowego
– 40g oleju kokosowego
– 20g miodu/syropu klonowego/z agawy
– około 6 łyżek mleka/napoju sojowego
Składniki na galaretkę i panna cottę:
– 500g świeżych malin
– 400ml mleczka kokosowego
– 4 łyżki erytrolu
– 2 łyżeczki agaru lub 5 łyżeczek żelatyny
Do dekoracji:
– kilka malin
– kilka listków mięty
– wiórki kokosowe

Amarantus, olej kokosowy, masło orzechowe i miód umieszczamy w misce, dokładnie mieszamy, aż masa stanie się jednolita. Następnie dodajemy po łyżce mleka, aż masa stanie się klejąca i plastyczna. Tak przygotowaną masą wykładamy formę na tartę z wyjmowanym spodem o średnicy 21cm. Formę wstawiamy do lodówki i zabieramy się za robienie galaretki i panna cotty. Maliny płuczemy i umieszczamy w garnuszku. Gotujemy je przez kilka minut, aż wszystkie się rozpadną i puszczą sok. Całość przecieramy przez sitko, oddzielając sok od pestek. Sok pozostawiamy w garnku, a przetarte maliny przekładamy do drugiego rondelka.
GALARETKA:
Jeżeli używamy agaru:
Do przetartych malin dodajemy 1 łyżeczkę agaru i 2 łyżki erytrolu. Gotujemy kilka minut, aż masa zgęstnieje. Tak przygotowaną galaretkę wylewamy na schłodzony spód i ponownie wkładamy do lodówki.
Jeżeli używamy żelatyny: Przetarte maliny zagotowujemy z 2 łyżkami erytrolu. Do małej miseczki wsypujemy 2 łyżeczki żelatyny, zalewamy ją odrobiną zimnej wody, mieszamy, a następnie zalewamy małą ilością wrzątku i mieszamy, aż się rozpuści i nie będzie grudek. Maliny ściągamy z ognia, dodajemy żelatynę i dokładnie mieszamy. Tak przygotowaną galaretkę wylewamy na schłodzony spód i ponownie wkładamy do lodówki.
PANNA COTTA:
Jeżeli używamy agaru:
Do soku z malin dodajemy mleczko kokosowe, łyżeczkę agaru i 2 łyżki erytrolu. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy, aż masa zgęstnieje. Chwilę studzimy i całość wylewamy na galaretkę malinową. Ostawiamy do stężenia na około 3-4 godziny. (Jeśli pozostanie Wam trochę panna cotty, przelejcie ją do okrągłych miseczek (filiżanek) i odstawcie do stężenia na 2-3 godziny. Wyjmujcie panna cottę na talerz, przekładając miseczkę do góry dnem. Jeśli macie trudność z jej wydostaniem możecie zamoczyć filiżanki na chwile w gorącej wodzie i przełożyć na talerz.) Dekorujemy wiórkami kokosa, malinami i miętą.
Jeżeli używamy żelatyny: Do soku z malin wlewamy mleczko kokosowe. Do soku i mleczka dodajemy erytrytol. Zagotowujemy od czasu do czasu mieszając. Do małej miseczki wsypujemy 3 łyżeczki żelatyny, zalewamy ją odrobiną zimnej wody, mieszamy, a następnie zalewamy małą ilością wrzątku i mieszamy, aż się rozpuści i nie będzie grudek. Sok z malin z mleczkiem ściągamy z ognia. Rozpuszczoną żelatynę dodajemy do mleczka i dokładnie mieszamy. Chwilę studzimy i całość wylewamy na galaretkę malinową. Ostawiamy do stężenia na około 3-4 godziny. (Jeśli pozostanie Wam trochę panna cotty, przelejcie ją do okrągłych miseczek (filiżanek) i odstawcie do stężenia na 2-3 godziny. Wyjmujmijcie panna cottę na talerz, przekładając miseczkę do góry dnem. Jeśli macie trudność z jej wydostaniem możecie zamoczyć filiżanki na chwile w gorącej wodzie i przełożyć na talerz.) Dekorujemy wiórkami kokosa, malinami i miętą.
Smacznego!

Komentarzy: 2

  1. wedelka napisał: Odpowiedz

    Wow! Wygląda bosko 🙂

  2. Jejku jakie pyszności!

Dodaj komentarz