Zdrowe szyszki z ryżu i daktyli


Wybaczcie mi moją długą nieobecność, lecz ostatnio moje życie obróciło się o 180 stopni! Z dniem 5. stycznia w domu pojawił się nowy członek rodziny – Maña, 8 tygodniowa sunia rasy Cocker Spaniel. Od grudnia wszyscy przygotowywaliśmy się do świąt i do powitania naszego gościa w naszym domu. Dziś mija trzeci dzień odkąd przekroczyła próg naszych drzwi, a czuję jakby była z nami od zawsze. Od dziecka marzyłam o takim małym, czworonożnym przyjacielu i dopiero teraz udało się moje marzenie spełnić. Na ten moment jestem najszczęśliwszą osobą na świecie! A co u Was? Czy rok 2018 również przyniósł Wam tyle szczęścia, co mi? Mam nadzieje, że tak – a jeśli jeszcze nie, to życzę Wam tego!

Dzisiaj przepis na deser, który znają pewnie prawie wszyscy. Szyszki z preparowanego ryżu to mój przysmak z dzieciństwa. Tym razem jednak w zdrowszej odsłonie, bo z daktylami zamiast krówek. Wypróbujcie!

Składniki:
– 140g świeżych daktyli
– 70g ryżu preparowanego
– 1 łyżka masła orzechowego

Usuwamy pestki z daktyli i miksujemy na gładką masę z łyżką masła orzechowego. Do masy dodajemy ryż i dokładnie mieszamy, następnie formujemy kule.
Smacznego!

Komentarzy: 8

  1. Natalie napisał: Odpowiedz

    Takie to mogę wcinać 😀
    https://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

  2. Ubóstwiam daktyle, świetny pomysł na deser z nimi! 🙂

  3. Ola napisał: Odpowiedz

    Czym można zastąpić masło orzechowe? 🙂

    1. Martyna Jacko napisał: Odpowiedz

      Śmiało możesz pominąć. Robiłam wersje również bez masła orzechowego i masa tylko delikatnie mniej się lepi 🙂

  4. 100 lat nie jadłam takiego ryżu i szyszek. Cudna jest Twoja propozycja 🙂

  5. Agusto napisał: Odpowiedz

    Moje czworonożne szczęścia ma na imię Pimpek, za miesiąc skończy dziewiętnaście lat, jest już zupełnie ślepy i głuchy ze starości, do tego rozpuszczony ponad miarę ale niezmiennie strasznie kochany. I nie wyobrażam sobie, ze może go kiedyś zabraknąć. Rozumiem więc Twoje szczęście 🙂 A co do przepisu, to tchnął nowe życie we wspomnienia – też miło kojarzą mi się szyszki z dmuchanego (tak się go u nas nazywało) ryżu 🙂

  6. Monika napisał: Odpowiedz

    a suszonych daktyli ile trzeba użyć? Nie mam świeżych

    1. Martyna Jacko napisał: Odpowiedz

      Z suszonych mogą nie wyjść. Ale spróbuj dodać kilka sztuk więcej i zmiksować je na gładką, dość płynną masę z dodatkiem wody. 🙂

Dodaj komentarz