„Ryba” z kotletów sojowych po grecku (wegańska)

Dzisiaj wraz z całą rodzinką wybieramy się do Gryfic. Mamy do zabrania tyle rzeczy (głównie prezentów), że nie wiemy czy w aucie wszystko się zmieści! Niestety wraz z moim mężczyzną pojawiamy się tam jedynie na chwile, gdyż następnego dnia jedziemy do Warszawy, by spędzić święta u mojego taty. Te święta będą w rozjazdach i niestety nauka nie odpuści mnie na krok.. miejmy nadzieję, że wszystko uda się pogodzić i wyrobię się ze wszystkim na czas, przy okazji spędzając miłe chwile z rodziną.

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kolejny fenomen. Pierwszym był ser – dip serowy z ziemniaka, później były „śledzie” z boczniaków w lekkim sosie tatarskim, dzisiaj „ryba” z kotletów sojowych po grecku. Dieta wegańska jest niesamowita, wszystkie smaki można odtworzyć lub sprawić by były bardzo podobne z zupełnie innych składników. Ktoś by pomyślał, co oni mogą jeść? Ta dieta jest nudna! Czyżby :)? Ja niestety nie mogę być w 100% weganką, zdrowie mi na to nie pozwala, ale spożywam o wiele mniej nabiału niż standardowy wegetarianin i będę się tego trzymać. Po ostatnich badaniach morfologii widzę, że warto i nie mam zamiaru nic zmieniać. Składniki na 4-5 porcje.

Składniki:
– 1l bulionu (1l wody + 2 czubate łyżeczki koncentratu bulionu warzywnego)
– 500ml przecieru pomidorowego
– 10-12 kotletów sojowych (2-3 na osobę)
– 3 marchewki
– 2 pietruszki
– 1 por (biała część)
– 1 cebula
– 0,5 selera
– 1 łyżka sosu sojowego 
– mąka kukurydziana + woda
– sól, pieprz

Przygotowujemy bulion. Kiedy się zagotuje, umieszczamy w nim kotlety sojowe i postępujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odsączamy. Marchewki, pietruszki i selera obieramy, ścieramy na tarce o dużych oczkach lub rozdrabniamy w malakserze. Cebulę kroimy w drobną kosteczkę, a pora w talarki. Cebulę z porem smażymy na odrobinie oleju. Gdy cebula się zeszkli dodajemy starte warzywa, dolewamy trochę wody i dusimy pod uchyloną przykrywką do czasu, aż zmiękną. W między czasie przygotowujemy panierkę do kotletów. Mieszamy mąkę kukurydzianą wraz z wodą, solą i pieprzem tak, by otrzymać konsystencję rozcieńczonej kaszki. Kotlety maczamy w przygotowanej panierce i smażymy z obu stron na delikatnie natłuszczonej patelni do czasu, aż panierka uzyska złotawy kolor. Do duszonych warzyw dolewamy sos sojowy i przecier pomidorowy, doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy, chwilę trzymamy na patelni już bez pokrywki. Na wielkim talerzu układamy najpierw kotlety, następnie przykrywamy je warzywną pierzynką i schładzamy w lodówce.
Smacznego!

 MJ.

Komentarzy: 13

  1. ciekawe, czy moi rybni domownicy zorientowaliby się, że nie jedzą ryby 🙂

  2. Oooo uwielbiam tę wersję pomimo, że jem rybki i po grecku bardzo lubię, ale takie danie często serwuję sobie na obiadek do ryżu 🙂 Ale ja nie panieruję kotlecików, zresztą rybę też piekę w piekarniku w folii 🙂

  3. Ja bym sie pewnie nawet nie zorientowała, że jem coś rybopodobnego 😀

  4. gdyby im nie mówić, mogliby się nabrać hihi 🙂

  5. Oj tak, do lunchbox'a jak znalazł! 🙂

  6. Łatwo jest się pomylić 😀

  7. Zawsze chciałam spróbować takiej wegańskiej ryby, jeśli nie na tegoroczną Wigilię, to na pewno niebawem przyrządzę coś podobnego 🙂

  8. Ania S napisał: Odpowiedz

    Jak kilka lat temu jadłam ryby, to lubiłam tą część warzywną wyjadać, ryby po grecku w całości nie jadłam chyba nigdy… Twoja wersja wygląda bardzo smacznie, podoba mi się skład 🙂

  9. Ania S napisał: Odpowiedz

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  10. Natalie napisał: Odpowiedz

    No proszę jakie genialne! Chyba nabiorę tak rodzinkę heh 😉

  11. Anka Sz napisał: Odpowiedz

    Rewelacja! Pierwsze widzę taki przepis:)

  12. Świetny przepis! 😀 😀

  13. O!!!! W życiu nie pomyślałabym o takim połączeniu! 🙂 To musi być świetne! 🙂

Dodaj komentarz