Pieczone kasztany jadalne – przekąska doskonała

Jutrzejszy dzień jest tak lekki i przyjemny, że śmiało mogę stwierdzić początek weekendu. Jedynie dzisiejszy, wieczorny wykład nie jest na rękę, aczkolwiek z kawą i krzyżówkami minie o wiele szybciej. Powoli odzyskuję siłę i energię, lecz ciągłe zaliczenia są męczące dla nas wszystkich. Generalnie czekam już na wyjazd wraz z moim mężczyzną do Poznania i na święta. Chyba nieco się rozleniwiłam.. 🙂

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Nigdy wcześniej w życiu nie miałam okazji jeść pieczonych kasztanów, a nawet kiedy widziałam je w sklepach, nie miałam odwagi, ani przekonania by je kupić. Kilka dni temu, moja mama będąc na zakupach kupiła pół kilograma kasztanów jadalnych. Powiedziała, że kiedyś, we Francji, jadła rewelacyjne kasztany z grilla i chciałaby, żebym spróbowała takie zrobić. Spróbowałam! Teraz jestem zła na siebie, że tak długo zwlekałam z ich spróbowaniem i przyrządzeniem. SĄ BOSKIE! Smakują jak „orzechowe ziemniaki”, a smak mają tak niesamowity, że z mamą kupiłyśmy kolejne pół kilo. W dodatku przygotowanie ich jest tak dziecinnie proste, że mogłabym robić je codziennie. Co więcej, kasztany jadalne są świetnym źródłem energii, gdyż zawierają duże ilości skrobi, która po obróbce termicznej zamienia się w długo wchłaniane węglowodany złożone. Ponadto zawierają tyle samo witaminy C co cytryna (w 100g)! Zapraszam Was do ich spróbowania jak i drugiej przekąski idealnej – pieczonej cieciorki.

Składniki:
– dowolna ilość kasztanów jadalnych (nie tych polskich z drzewa!)
*opcjonalnie: masło/margaryna

Kasztany płuczemy i nacinamy krzyżykiem na wypukłej stronie. Wlewamy wodę do takiego garnka, by zmieściły się nam wszystkie kasztany i doprowadzamy do wrzenia. Wrzucamy kasztany i gotujemy 20 minut. W tym czasie nastawiamy piekarnik na 210 stopni. Podgotowane kasztany odcedzamy, osuszamy i kładziemy na wyłożoną papierem do pieczenia blachę (płaską stroną do dołu). Pieczemy 20 minut. Wyciągamy, chwilę studzimy, obieramy ze skórki i zajadamy. Możemy również przed pieczeniem posmarować je masłem/margaryną.
Smacznego!

 MJ.

Komentarzy: 7

  1. whiness napisał: Odpowiedz

    Tak, tak, tak! Uwielbiam pieczone kasztany <3 Zawsze przypominają mi o jesienno-zimowym Londynie 😀

  2. Natalie napisał: Odpowiedz

    Nigdy nie jadłam! Kuszą piekielnie 🙂

  3. Chasia napisał: Odpowiedz

    Polecam serdecznie! Moja mama ma już małą plantację kasztanów jadalnych. A teraz są akurat do dostania w Biedronce 🙂

  4. Rybcia napisał: Odpowiedz

    nigdy nie jadłam i koniecznie muszę spróbować !!

  5. U nas są zawsze na jarmarku przed Bożym Narodzeniem 🙂

  6. Czy w kasztanach są jakieś super hiper właściwości pro zdrowotne? Czy to bardziej jako przekąska jest traktowane? 🙂

  7. Kasztany jadalne są świetnym źródłem energii, gdyż zawierają duże ilości skrobi, która po obróbce termicznej zamienia się w długo wchłaniane węglowodany złożone. Ponadto zawierają tyle samo witaminy C co cytryna (w 100g), dzięki czemu wzmacniają nasz układ immunologiczny i przeciwdziałają drobnoustrojom chorobotwórczym :). Czyli traktowane jako zdrowa przekąska 🙂

Dodaj komentarz