Zupa z botwinki – odchudzony, rodzinny przepis

Już wróciłam, u rodzinki jak zwykle miło, sympatycznie. Dziadków wzięliśmy na wypad do Trzęsacza i Dziwnówka. Uwielbiam sprawiać im przyjemność i organizować wraz z mamą tego typu wycieczki. Wiadomo, że starszym osobom nie chce się już wsiąść do pociągu i jechać zwiedzać świat, a my samochodem możemy zabrać ich gdzie i kiedy tylko chcemy, a ich radość jest nie do opisania! 

A dziś, przepyszna, domowa i rodzinna zupa z botwinki z przedwojennego przepisu, który przekazujemy sobie z pokolenia na pokolenie. Jednakże, tym razem, (może to brzydko z mojej strony) chciałam ją troszeczkę odchudzić i wykombinować zdrowszą, moją wersję, która w smaku niczym nie różni się od tradycyjnej wersji! Skoro wyszła tak samo pysznie, stwierdziłam, że warto się nią podzielić 🙂
Jak wiadomo, zupy nie są kaloryczne – o ile nie są tłuste – więc i tutaj, porcja (bez jajka i jogurtu ok. 519g) to tylko 52kcal!

Składniki na 4 porcje:
– 2 pęczki botwiny
– mały czerwony burak (ale również wystarczą te z botwinki)
– łyżeczka oleju kokosowego
– 1,5 litra wywaru lub bulionu (1,5 litra wody z 3 czubatymi łyżeczkami domowego koncetratu bulionu warzywnego)
– sól, cukier, pieprz
– sok z połowy cytryny
*opcjonalnie: jogurt do zabielenia, jajko na twardo na dno każdego talerza i posiekany koperek na wierzch

Botwinkę dokładnie myjemy i usuwamy z żółknących liści i cienkich korzonków, siekamy wraz z listkami. Buraczek/buraczki trzemy na tarce o dużych oczkach. Posiekane listki i buraka dusimy na oleju kokosowym przez 5-10 minut. Do duszonej botwinki wlewamy wywar, zagotowujemy i doprawiamy solą, cukrem oraz sokiem z cytryny. Jeżeli chcemy zabielić zupkę jogurtem, najpierw wlewamy do jogurtu kilka łyżek gorącej zupy, po czym mieszamy, dodajemy do garnka i krótko zagotowujemy. Zupę podajemy z pokrojonymi w ćwiartki jajkami na twardo i posypujemy koperkiem.
Smacznego!

 

 MJ.

Komentarzy: 8

  1. Natalie napisał: Odpowiedz

    Dla mnie botwinka to zmora! Fuj 😛

  2. W przedszkolu, szkole też jej nie lubiłam, ale dobrze przygotowana i zrobiona przez nas samych to rewelacja! Przełam się i zrób swoją własną 😀

  3. Miałam zrobić tę zupę już dawno, ale jakoś nie mogę się do niej zabrać…To dlatego, że nigdy nie jadłam nic botwinkowego 😀

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

  4. Jedna z moich ulubionych zup! 😀 Na pewno spróbuję tę wersję 🙂

  5. Więc koniecznie musisz spróbować! Na pewno Ci zasmakuje ! 🙂

  6. Nie pożałujesz! 🙂

  7. Anonimowy napisał: Odpowiedz

    Świetnie dobrane proporcje! Zrobiłam, zjedliśmy na ciepło ale najlepiej mężowi smakowała na zimno a'la chłodnik.Rodzinka orzekła, że według Twojego bloga mam przyrządzać obiady i śniadania. Dzięki! Barbara

  8. Kiki napisał: Odpowiedz

    Jedna z lepszych zup! 🙂 Chociaż u mnie zawsze pojawiała się w trochę innej wersji. Będę musiała Twoją wypróbować kiedyś. 😉

Dodaj komentarz