Odchudzona zupa ogórkowa

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie wiem co to za schemat, ale zauważyłam, że im więcej ma się czasu na naukę, tym mniej się go wykorzystuje i marnuje się czas na totalne głupoty.. Pół czwartku z piątkiem nie zrobiłam zupełnie nic. Wczoraj coś tam niby ruszyłam, lecz większość czasu spędziłam w kuchni. Ciekawe jak będzie z tym dzisiaj? Jak to działa, że im bliżej zaliczeń i sesji, tym bardziej mam ochotę coś pichcić, piec, gotować..? Niesamowite.. Już nie mogę doczekać się okresu po sesji, gdy będę miała czas spokojnie odetchnąć i wziąć za wszystkie książki, które leżą odłogiem i czekają pół roku i więcej na przeczytanie.

Dzisiaj pomysł na zupkę ogórkową, którą zawsze jem w rodzinnym domu, lecz w wersji odchudzonej. Jest banalna i nie wymaga jakiejkolwiek wprawy w kuchni. Jeżeli chcemy utrzymać niskokaloryczny poziom zupki musimy zapomnieć o dodaniu tłustego mięsa i zabielaniu jej śmietaną. Najlepiej jest użyć piersi z kurczaka, bądź indyka, gdyż zawierają o wiele mniej tłuszczu niż skrzydełka czy żeberka, a alternatywą dla śmietany może być jogurt naturalny.

Składniki:
– pojedyncza pierś z kurczaka (roślinni pomijają)
– 1 litr wody + 2 czubate łyżeczki domowego koncentratu bulionu warzywnego
2 marchewki
– 1 pietruszka
– pół selera
– pół pora

– 3 ziemniaki
– 1 cebula
– 10 ogórków kiszonych
– sól, pieprz
– koperek
– do zabielenia: jogurt naturalny

Pierś z kurczaka umyć, usunąć „brzydkie kawałki” i tłuszcz. Umyć i obrać wszystkie warzywa, pokroić na małe kawałeczki prócz cebuli (wrzucamy całą), wrzucić do garnka z wodą (i koncentratem). Gotować do miękkości wszystkich warzyw, głównie ziemniaków ok. 20 min. W tym czasie zetrzeć ogórki na tarce o grubych oczkach, nie odlewając soku. Gdy warzywa będą już miękkie wrzucić ogórki i gotować przez ok. 10min. Wyjąć kurczaka i jeżeli lubimy zupki z wkładką mięsną pokroić do zupki, bądź zużyć do przygotowania potrawki lub innego dania. W zależności od upodobania doprawiamy i zabielamy jogurtem (wcześniej hartując go), posypujemy koperkiem.
Smacznego!

MJ.

Komentarzy: 2

  1. Fantastyczny pomysł na obiadek. Podstawą są jednak dobre "kiszeniaki", prawda?

  2. Ania napisał: Odpowiedz

    Robię prawie taką samą zupę ale dodaje jeszcze do niej liść laurowy ziele angielskie i ziarna pieprzu oraz na sam koniec ząbek lub 2 czosnku. Zupa pychota – dietetyczna i smaczna

Dodaj komentarz