Kakaowy tofurnik z malinową żelką – serniczek z tofu (wegański)


Zapowiada się kolejny leniwy dzień, pogoda znów nie pozwala na efektywne spędzenie czasu poza domem.. Nie lubię, nie rozumiem i nie chcę takich dni. Niestety będzie ich więcej, powoli zbliżamy się do zimy.. Swoją drogą zima to znienawidzona przeze mnie pora roku, lubię ją jedynie, kiedy jeżdżę na narty. Wtedy liczy się tylko jak największa ilość śniegu i wysokie góry, w przeciwnym razie mogłoby go wcale nie być. Nie przepadam za zimnem, chłodem i innymi synonimami tego słowa, ale koniec o tym, gdyż już robi mi się zimno!

Jeszcze gdzieniegdzie możemy natrafić na dobre, mające smak maliny. Zazwyczaj przed ich kupnem biorę jedną do posmakowania i decyduję, czy warto je kupić. Akurat udało mi się natrafić na pyszne, ostatnie, jak dla mnie, pudełeczko malin i postanowiłam je wziąć. Miałam ogromny dylemat, co z nimi zrobić. Nie wiedziałam, czy chciałabym zjeść je sztuka po sztuce bez żadnych dodatków, czy wyczarować z nich smakowity deser. Padło na to drugie i zniknęło w mig! Chodzi tutaj oczywiście o kakaowy tofurniczek z malinami. Moim zdaniem niebo w gębie, ciekawe czy i Wam przypadnie do gustu? Z tego przepisu starczyło mi na trzy małe formy do ciast o średnicy 12cm, lecz spokojnie wykonacie je w dużej formie np. o średnicy 21cm. Wychodzi ok. 12 porcji.

Składniki na spód:
– 100g nerkowców (namoczonych w wodzie co najmniej 1h wcześniej)
– ok. 50g daktyli suszonych drylowanych (8-10 sztuk, namoczonych w wodzie co najmniej 1h wcześniej)
– 1 łyżka nasion chia
– 2 łyżeczki kakao bez cukru
– 1 łyżeczka oleju kokosowego

Nerkowce i daktyle zalewamy zimną wodą co najmniej godzinę wcześniej. Odcedzamy i umieszczamy wraz z resztą składników w malakserze, miksujemy do uzyskania zwartej masy. Jeżeli mamy formę z odpinanym dnem to dno przykrywamy folią i zamykamy, jeśli nie to umieszczamy folię w formie tak, jakbyśmy posługiwali się papierem do pieczenia. Masą staramy się wykleić równy spód, umieszczamy w lodówce.

Składniki na masę:
– 400ml mleczka kokosowego (puszka)
– 200g tofu naturalnego
– 50g malin (można pominąć)
– sok z 1 cytryny (dodajcie mniej, jeżeli nie chcecie kwaśnej masy)
– 2 łyżki ksylitolu
– 5 łyżeczek kakao bez cukru
– 6g agaru + niewielka ilość wody do rozpuszczenia

Mleczko wraz z ksylitolem podgrzewamy w rondelku. Agar rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody i dolewamy do gotującego się mleczka. Doprowadzamy do wrzenia i zdejmujemy z ognia, studzimy. W tym czasie maliny płuczemy pod bieżącą wodą i osuszamy. Tofu miksujemy wraz z malinami, sokiem z cytryny i kakao do uzyskania jednolitej konsystencji. Gdy mleczko już ostygnie, dolewamy je do masy z tofu i mieszamy do ich całkowitego połączenia. Całość wylewamy na schłodzony spód i ponownie wstawiamy do lodówki.

Składniki na malinową żelkę:
– 150g malin
– 1 łyżeczka ksylitolu
– 4g agaru + niewielka ilość wody do rozpuszczenia

Maliny miksujemy wraz z ksylitolem na mus. Przekładamy go do rondelka i podgrzewamy. Dodajemy agar rozpuszczony w niewielkiej ilości wody i wlewamy do malin. Doprowadzamy do wrzenia, ściągamy z ognia i studzimy. Po chwili wyciągamy nasz tofurniczek z lodówki, wylewamy na niego malinowy mus i znów umieszczamy w lodówce. Po całkowitym stężeniu malinowej żelki tofurnik jest gotowy do spożycia.
Smacznego!

MJ.


 

Komentarzy: 8

  1. ale mi smaka narobiłaś, super ciacho!

  2. Kinga napisał: Odpowiedz

    Smacznie 🙂

  3. baaaardzo apetyczny 🙂

  4. Natalie napisał: Odpowiedz

    Muszę się przekonać do tfu na słodko! Narobiłaś mi smaka 🙂

  5. Wygląda smakowicie. Też nie lubię kiedy mi zimno 🙂

  6. Wygląda smakowicie. Też nie lubię kiedy mi zimno 🙂

  7. Wygląda smakowicie. Też nie lubię kiedy mi zimno 🙂

  8. gin napisał: Odpowiedz

    Ależ piękny deser! 🙂

Dodaj komentarz